Zima to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Mogę się ukryć
w burrito z kołdry i oglądać telewizję. To także pora na nowe zakupy, ponieważ
z letnich koszulek i szortów muszę się przenieść w ciepłe golfy i długie
spodnie. Chciałabym się podzielić moimi MUST HAVE ( koniecznie posiadanymi )
rzeczami na zimę.
1.Swetry, golfy, coś ciepłego
Zauważyłam, że co roku zmieniam styl jeśli chodzi o swetry,
jednak zawsze pozostają one oversizowe. Nie lubię, kiedy koszulka lub sweter
przylega mi do ciała. W tym roku zawojował kolor czarny, dlatego golf w tym
kolorze, o jeden lub dwa rozmiary za duży będzie idealny na pogodę o minusowej
temperaturze. Powinno się też pamiętać o tym, że nie zawsze chcemy mieć na
sobie coś „wkładanego przez głowę”. W takiej sytuacji świetnie sprawdzą się
t-shirty z prostym nadrukiem i grubszy kardigan na guziki, zamek lub luźno
puszczony. Warto poszukać takich rzeczy w szafach swoich rodziców, lumpeksach
lub sklepach takich jak H&M, Cubus czy Bershka.
2. Czapki
Nie każdy z nas lubi chodzić w nakryciu głowy, nawet przy
niskich temperaturach, wiem o tym. Jeśli jednak decydujesz się na coś ciepłego
na głowę postaraj się, aby pasowało to do Twojej kurtki i nie gryzło się z
szalikiem. Wybierz czapkę lub beret, który będzie w delikatnym kolorze i
podkreśli twoją urodę. Najlepszy rozwiązaniem są tutaj pudrowe kolory, biały,
szary lub czerń. Beż też się świetnie sprawdza. Pamiętaj, że pompony w każdej formie wracają do łask !
Jeżeli jednak lubisz zaszaleć
to zrób to. Nakrycie głowy z napisem „ Chanel model” pokaże twoją niezwykłość i
na pewno zwrócisz uwagę.
3. Kurtki
Najlepszym rozwiązaniem jeśli chodzi o nakrycie wierzchnie
jest parka. Wygląda luźno, ale jeśli wybierzesz odpowiedni kolor będzie miała w
sobie coś eleganckiego. Ja zakochałam się w tych kurtkach koloru khaki.
Planujesz wyjazd na narty? Od razu zakup kurtkę sportową. North Face ma wiele
kolorów, wzorów i modeli takich kurtek, ale musisz się przygotować na duży
wydatek. Polecam ją kupić osobom zdecydowanym na wyjazdy cykliczne. Zostając
całą zimę w mieście zdecyduj się na płaszcz. Aktualnie na topie są płaszcze do
długości łydki w kolorze beżowym, czarnym lub szarym. Pomyśl nad tym ! J
4.Buty
Zauważyłam, że teraz królują te „cięższe”. Postaraj się o
jakieś botki lub trapery. W każdym sklepie znajdziesz buty, które stylem
przypominają słynne „ TImbarlandy” czy Martensy. Natomiast jeśli wolisz coś
bardziej eleganckiego zdecyduj się na botki. Sztyblety, z okrągłymi czubkami,
wiązane, wkładane. Jakiekolwiek Ci się podobają, noś je. Pamiętaj też o
wygodzie. Nikt nie chce się męczyć z pęcherzami w zimie.
5.Przyjemności
Zaopatrz się w chociaż jedną książkę, która opowiada
szczęśliwą historię lub jest poradnikiem podróżniczym. Polecam serdecznie książki
Beaty Pawlikowskiej z serii, którą ja nazywam „Blondynka w podróży”. Znajdziesz
tam mnóstwo pozytywnej energii i da ci kopa w złym nastroju. Daj sobie też czas
w tygodniu na przyjemności. Może to być słuchanie muzyki najgłośniej jak tylko
możesz, pisanie wierszy, pamiętników. Rób cokolwiek cię odpręża. Nie daj się
pochłonąć tej monotonii.
6. Skin so soft
Zimno nie jest sprzymierzeńcem naszej skóry, więc zadbaj o
odpowiednie nawilżenie. Dobrze sprawdzają się produkty Neutrogeny lub Garnier –
Formuła Norweska. Są delikatne, szybko się wchłaniają, ale też dobrze
nawilżają. Natomiast jeśli chodzi o usta
to polecam najzwyklejszą wazelinę białą. Najlepiej zapytaj się w aptece o taką,
która będzie najlepsza. Stosuj też
różnego rodzaju olejki do kąpieli, smarowania, uważaj tylko na ostre dodatki
zapachowe, które mogą podrażnić skórę.
Nie zapomnij też o odnalezieniu swojej herbaty sezonu. To
jest jedną z najważniejszych rzeczy. Koniecznie spróbuj Lipton Peach& Mango
oraz English Breakfast.
Jeżeli ten post w jakikolwiek sposób Ci pomógł,
zainteresował Cię lub znalazłeś coś dla siebie to daj mi znać. Skomentuj,
odezwij się do mnie na jakimś portalu. Będzie mi bardzo miło i z chęcią
powymieniam się zdaniami.
Tutaj standartowo linki.





















