niedziela, 19 kwietnia 2015

Inspirowane minionym tygodniem




Pora przyznać to otwarcie. Jestem gruba. Problem z wagą mam odkąd pamiętam. Głównie idzie ona w górę. Już w wieku sześciu lat usłyszałam, że z taką wagą nie zostanę modelką (30 kg wtedy). W tym wieku niespecjalnie mi to przeszkadzało. Pierwszy raz odczułam to jednak w czasie komunii.


Zajadałam się batonikami, dwa miesiące przed komunią nie mogłam się zmieścić do sukienki. Przestałam jeść słodycze na jakiś czas. W sukienkę weszłam bez problemu. Od tamtego czasu moim marzeniem rozpoczynającym każdy rok było zgubienie zbędnych kilogramów i bycie szczupłą. Jeśli chodziło o moje stosunki z ludźmi to były normalne. Miałam wielu znajomych, kilku przyjaciół.

W wieku 12/13 lat ważyłam 50 kg. Zapewne przez okres dojrzewania urosłam, schudłam bez niczego, mówiąc kolokwialnie ''wyciągnęłam się''. Nie przeszkadzało mi to. Cieszyłam się, kiedy wciągałam brzuch w końcu było mi widać żebra. Jednak w 2011 roku, był to czas zakończenia podstawówki, najlepszej wagi w moim wykonaniu i rozwodu moich rodziców. Nad tym nie chcę się głębiej rozwodzić, bo nie widzę sensu. Wtedy stałam się buntowniczką. Zaczęła się papierosy ( tak , w wieku 13 lat) i pierwsze próbowanie alkoholu. Nie myśl sobie, że popadłam w kompletną patologię. Co to to nie. Po prostu buntowałam się przeciwko wszystkim i wszystkiemu. W wyniku stresu pojawiło się u mnie podjadanie, a w skutku tycie. Później wynikła też choroba tarczycy i sprawy ortopedyczne. Mniejsza o to. Nie akceptowałam siebie. Trzy wałeczki tłuszczu na brzuchu, grube uda, szerokie biodra. To było dla mnie nie do przyjęcia. Z zazdrością patrzyłam na te wszystkie kolorowe okładki z chudymi gwiazdami czy na koleżanki, które wyglądały bosko na plaży.

Największy problem zaczął się pod koniec drugiej klasy gimnazjum. Popadałam w stany depresyjne, zaczęłam się ciąć. Wyglądałam źle, to co jeszcze mogło być we mnie gorszego? Blizny przypominały mi o tym jaka brzydka jestem. 

Później w moim życiu pojawiło się kilka osób, które pomogły mi sobie z tym radzić, głównie z gniewem wobec samej siebie. Był momenty, w których nadal sięgałam po żyletkę, bo źle się czułam. Nie jestem tutaj, żeby kogokolwiek do tego namawiać. Brońcie Panie Boże !
Dosyć długo zajęło mi akceptowanie siebie. Zaczęłam od znajdowania drobnych rzeczy, które mi się w sobie podobają. Dalej kontynuuje podróż z akceptacją siebie i staram się jak najlepiej. Są dni gorsze i lepsze. Na dzień dzisiejszy ważę 77 kg i mierzę 163,5 cm. Jestem niska i gruba nie wstydzę się do tego przyznać. Za każdym razem, kiedy staram się brać za jakąkolwiek dietę to ulegam. Niestety nie zawsze mi się to udaje. Mam rozstępy i cellulit. To co prawie każda kobieta czy dziewczyna w moim wieku.


Ale do czego tak naprawdę zmierzam?
W dzisiejszych czasach media mocno naciskają na szczupły,a nawet niebezpiecznie chudy wygląd. Rozumiem, sama podziwiam niektóre modelki lub aktorki i ich figury. To naturalne, ale takie działania prowadzą do załamań psychicznych i zmian w stosunkach społeczeństwa do grubszych ludzi. 

Oczywiście możemy się kłócić, że bycie grubym to pojęcie względne. Racja. Z byciem grubym jest tak samo jak z pięknem. Każdy ma inną skalę, kanon.
Jednak z drugiej strony znajdujemy ostatnimi czasy popularne modelki PLUS SIZE czyli modelki, powyżej rozmiaru 38. Niektóre te kampanie też wbijają nam do umysłów fałszywy obraz kobiety pulchnej, bo nie każda kobieta grubsza nie ma cellulitu czy rozstępów. To niemal niemożliwe.
Chciałabym też poruszyć kwestię zachowania ludzi, bo to ostatnio bardzo we mnie uderzyło.



Na asku otrzymałam pytania o moją dobrą znajomą, czy widziałam jej twarz i czy jest ona gruba. Z racji tego, że jest modelką i widziałam wielokrotnie jej zdjęcia powiedziałam, że ABSOLUTNIE NIE. Zapytałam się też czy gorsi ludzie są według tej osoby gorsze?
Odpowiedź było jednoznaczna: TAK

Tutaj zgłaszam swój sprzeciw. Osoby grubsze :
- mają lepsze poczucie humoru
- są bardziej pozytywne
- są milsze i bardziej otwarte
Nie chcę też tutaj ujmować osobom chudym, bo tak naprawdę to nie rozmiar ubrania ma znaczenie, ale wielkość czyjegoś serca. Nie każdy jest gruby z własnej winy.

Powinniśmy przestać ślepo oceniać ludzi po wyglądzie i starać się ich poznać. Racja, czasami wygląd odzwierciedla charakter, ale nic nie jest uwarunkowane masą ciała, kolorem skóry czy orientacją seksualną. 
Zacznijmy akceptować siebie takimi jakimi jesteśmy i dajmy sobie szanse.


środa, 8 kwietnia 2015

Marzec czas zakończyć

Halo, halo halo !!!
Mamy środę. Dwa dni po świętach, które do udanych nie należą, ale to tylko kwestia podejścia do nich. Mniejsza o to. Mamy już 8 kwietnia, a ja nie zrobiłam podsumowania miesiąca. Rozmyślałam o nim od kilku, bo niewiele mogę podsumować. Nie kupiłam nowych kosmetyków, nie przeczytałam nic ciekawego. Jednak zawsze znajdzie się COŚ ! W tym miesiącu postawiłam zdecydowanie na kanały na YouTube i płyty/artystów. Prawie to co zwykle. Jestem mało zaskakująca.

1. Rodzina Fletcher, a raczej ich kanały na YouTube.


 

  Giovanna Fletcher znana jako Gi- żona Toma Fletchera, mama Buzza i autorka czterech książek. Romansów. We vlogach Gi znajdziemy od jakiegoś czasu rozterki młodej mamy, która szuka porad od innych mam, mówi o swoim życiu po urodzeniu i relacjonuje codzienność. Jest zwykłą brytyjką, która nastraja ludzi bardzo pozytywnie do życia. Czytając również jej bloga można poczuć ciepło emanujące od jej osoby.
Giovanna's world channel
 
   Tom Fletcher- członek zespołu niegdyś McFly, a teraz McBusted. Razem ze swoją siostrą stworzyli serię Dear Tom/ Carrie, w która wciągnęli też Gi. Tom głównie nagrywa materiał o życiu w trasie, swoich kumpli i czasami nagrywa też covery swoich własnych piosenek.
Tom Fletcher's channel



  Carrie Hope Fletcher - 22-letnia profesjonalna piosenkarka i aktorka. Młodsza siostra Toma. Gra w musicalach na West End w Londynie. Znana z ról w takich przedstawieniach jak Les Miserables czy Wojna Światów. Niedawno napisała książkę pt. "All I Know Now". Opowiada ona o wszystkich przeżyciach lat nastoletnich z perspektywy młodej, dorosłej kobiety. Po wyjeździe na koncert zaczynam zbierać na jej książkę jak i na książki Giovanny.
Carrie Hope Fletcher's channel





2. Blogi, bo przecież bez nich życie byłoby puste.
Uwielbiam blogi ! Przyznaję otwarcie, że niektóre sprawdzam nałogowo i bywam zawiedziona, kiedy nie ma nic nowego. Sprawdzanie bloggera też należy do moich codziennych czynności. Wiem, maniaczka.  Jeśli ktokolwiek z Was ma bloga o życiu, który jest godny polecenia to jak najbardziej złapię. Od razu mówię, że nie chcę blogów modowych.x
Ołszyn Pałer !
DAGIELO
Gi's blog for HelloMagazine
Jamie Oliver
Ari ♥
Żółwie
Donal Skehan
Jak widać blogi kręcą się od tych związanych z jedzeniem, po te głównie ''życiowo-filozoficzne''




3. "Nowa" muzyka

  1. Soak
  2. James Bay "Chaos and The Calm"
  3. All Time Low" Future Hearts"
  4. The Wombats " Give Me A Try"
  5. Amber Run
  6. Bastille "Bastille VS.Other People's Heartache Pt.III"
  7. SKUBAS



Wydaje mi się, że to wystarczające podsumowanie. Wiadomo zeszły miesiąc przyniósł dobre imprezy( Pusz-MUN) jak i zawody. Tak mówię tutaj o moim nieszczęsnym farbowaniu włosów i odejściu Zayna z One Direction. 
Wpadłam też na świetny pomysł. Od tego miesiąca chcę zacząć kupować jedną książkę miesięcznie. Zapewne zacznę od tanich propozycji na Matrasie. Jeśli ktokolwiek z Was ma do polecenia jakiś dobry tytuł to bez skrupułów podawajcie mi na asku, fejsie, tutaj. Gdziekolwiek. Szukam czegos interesującego do czytania. 
Do zobaczenia niedługo, buźka
Zuźka.xxx