Poniedziałek nie niesie za sobą szkoły, więc w niedzielę biorą przemyślenia ! Ha
W ciągu ostatnich trzech dni ( 26-28 marca) było mi dane
uczestniczyć w symulacjach Organizacji Narodów Zjednoczonych. Co by tu dużo
mówić. Koncept imprezy jest powalający. Grupa prawie 200 młodych ludzi w wieku
licealnym może debatować nad prawdziwymi problemami i do tego są w stanie
wprowadzić jakieś zmiany( wszystko co jest ustalane na obradach jest podsuwane
prawdziwemu ONZ). Nie piszę tutaj sprawozdania z imprezy, broń mnie przed tym
Boże ! Chcę tylko pokazać moje odczucia, aspiracje na przyszły rok?!
Byłam page podczas trwania imprezy. Człowiek-
wielozadaniowiec. Przynoszenie herbaty, ciasta itp., itd. Praca jak nudna tak
stresująca i męcząca.
Tak, nogi po trzech dniach odpadają, są obtarte i
psychika potrzebuje odpoczynku. Mniejsza o moje samopoczucie. TU CHODZI O MOJE
ODCZUCIA !
Siedząc w piątek w klasie razem z jednym z komitetów,
przysłuchiwałam się propozycją rozwiązania problemu wolności w internecie,
wprowadzaniu sankcji i obostrzeń. Jeden z delegatów rzucił pomysłem, który
nigdy nie miałby racji przejścia. Chciałam się sprzeciwić, ale ZARAZ nie wolno
mi. Jestem tylko osobą od obsługiwania i przenoszenia wiadomości. Gdzieś w
środku ugodziło to we mnie, no bo jak człowiek może nie mieć prawa głosu?
Kiedykolwiek i jakkolwiek. A no może. Poczułam się wtedy jak niższa warstwa
społeczna, podczłowiek, niższa rasa. Już wiem co kiedyś czuli inni i jak ciężko
mają ludzie w krajach Azji Środkowej. Kastowość jest konkretnie poronionym
pomysłem.
Dzięki temu zaczęłam doceniać wolność słowa na każdy temat i
możliwość sprzeciwu w sytuacjach, kiedy coś jest nie po mojej myśli. Nie
zapominajmy nigdy o tym, ale też nie nadużywajmy swojej wolności słowa do złych
celów.
Zapraszam Was na mojego facebooka. Piszcie, śledźcie !












