Miniony tydzień był jednym wielkim szaleństwem. Od
poniedziałku zaczynając.
Kłótnia z nauczycielem. Idealny początek tygodnia. Teraz
wydaje mi się, że za każdym razem po wejściu na ten przedmiot będę obrzucana
jadem ze strony nauczycielki. Jednak uważam, że było warto. Pokłóciłam się o
słuszną sprawę. Tyle w temacie.
Na przestrzeni tygodnia ukazał się *post na blogu mojej
siostry. Cudowny, magiczny, chwytający mnie za serce. Poczułam się dziwnie, bo
po przeczytaniu kilku linijek tekstu chciało mi się płakać. Ze szczęścia.
Poczułam się jakbym była jedną z niewielu osób na tym świecie obdarzoną tak
niesamowitą osobą w postaci mojej siostry. Pomaga mi w problemach
matematycznych jak i tych natury psychologicznej. Jako dzieciaki potrafiłyśmy się
gryźć i opluwać, a teraz jestem zadowolona w jakim kierunku idzie ta relacja.
Zeszły tydzień przyniósł też masę wspomnień. Odkurzyłam
stary zespół, który był przez jakiś czas zapomniany. Piosenki po raz kolejny
dały tyle samo emocji. Pozytywnych jak i negatywnych. Mówię tutaj o smutku,
wzruszeniu. Teledyski przekazywały nadal to co miały przekazywać. Rozpływałam się.
Już teraz wiem jak bardzo dwa lata lub nawet rok potrafią
zmienić człowieka w odpowiednim towarzystwie. Stajesz się dojrzalszy, bardziej
odpowiedzialny, ale nadal chcesz zachować w sobie cechy dzieciaka. Do tego boli
Cię dorastanie. Ja tak mam.
Boję się. Cholernie się boję, że z dniem ukończenia 18 lat
zostanę zaatakowana jak najboleśniej się da przez świat dorosłych.
Jednak pamiętaj, trzymaj się tego. Przyjmuj to co daje Ci
los, ale staraj się też poprzez działania zmieniać z góry narzucony scenariusz.
Jak już może ktoś zauważył zmienił się trochę wygląd bloga. Dodałam również zakładkę z kontaktem, w której znajdziecie wszystkie linki i do tego email.
Nadal zastanawiam się nad fanpage. Zobaczę jak mogłoby to wyglądać.
Do zobaczenia, trzymajta się ciepło
* wspomniany post - DAGIELO



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz