Piątek, 27 lutego. Ostatnio bardzo wolny piątek. Oczywiście
nie obeszłoby się bez tego, że naszły mnie przemyślenia. W sumie to nic nowego.
Nachodzą mnie codziennie, ale te doprowadziły mnie do dużej konkluzji na temat
życia.
Ostatnie trzy dni przesiedziałam przed telewizorem, głównie
oglądają Fox Comedy. Okazyjnie wychodziłam do miasta, tylko w wypadkach, kiedy
było to potrzebne. Moje nic nie robienie doszło do apogeum. Kiedykolwiek
dzwonili znajomi nie chciało ruszyć mi się tyłka z domu. Dzisiaj siedząc po raz
kolejny przed telewizorem ocknęłam się ze świadomością, że powoli znam rozkład
wszystkich seriali w ciągu dnia. Przeraziło mnie to totalnie. Lekka oznaka
wyalienowania się od rzeczywistości.
Zrozumiałam, że krótka przerwa od pracy czy nauki jest
potrzebna każdemu. Nie jesteśmy robotami, naturalnie. Jednak każdy z nas
powinien wyczuć moment, kiedy życie tak naprawdę staje się monotonne, nie przez
nawał zadań, lecz przez ich brak. Człowiek jest zwierzęciem stadnym i
potrzebuje kilku innych osób do normalnego funkcjonowania. Brak chęci na
jakiekolwiek aktywności z innymi oznacza pewnego rodzaju zaburzenia.
Krótko mówiąc. Nigdy, ale to przenigdy nie chcę doprowadzić
do bycia bezrobotną w moim życiu.
Dlaczego?
Widzę tego skutki u pewnej osoby w mojej rodzinie. Największe
osiągnięcie to pójście do supermarketu oddalonego o pól kilometra od domu
zamieszkania. Wysługiwanie się wszystkimi jest na porządku dziennym. Brak
znajomych, ciągłe plotkowanie. Stwierdziłam, że nie będę taka.
Summa summarum
Plusy lenistwa i bezrobocia:
- oglądanie wszystkich ulubionych seriali
- spanie do późna
Minusy lenistwa i bezrobocia:
- mniejsza satysfakcja z życia
- alienizacja
- pogłębianie się tego stanu( w moim przypadku mogłoby to
doprowadzić do próby samobójczej)
- brak rozwoju relacji międzyludzkich
- mniejsze zarobki i ciągłe siedzenie na skarbie państwa i
pieniądzach podatników.
Ujmując całą rzecz w podsumowanie. Leżenie odłogiem nie
przynosi w życiu niczego dobrego. Stajemy się leniwcami zaległymi na kanapie.
Możemy nabawić się odleżyn i chorób psychicznych.
Każda praca lub nauka prowadzi nas do zwykłego ludzkiego
szczęścia.
Jeżeli chcesz nawiązać ze mną kontakt lub pogadać :


Ten post idealnie opisuje moje teraźniejsze położenie. Zmarnowałam całe dwa tygodnie cennych ferii na lenistwie przed tym samym kanałam telewizyjnym co ty. Zmarnowałam ostatnio całą noc, żeby obejrzeć wszystkie sezony Sherlocka. Pierwszy tydzień ferii przeleżałam w łóżku chora, a teraz leń utrudnia mi powrót do nauki, której mam mase. Jedyną pozytywną rzeczą, jaką zaczęłam praktykować podczas ferii, są regularne ćwiczenia. Mam nadzieję, że przyniosą efekt.
OdpowiedzUsuńAle dzięki temu postowi zdecydowanie otrzymałam zastrzyk chęci do działania i jutro solidnie za wszystko się zabiorę.
Dziękuję!
Cieszę się widząc taki komentarz. Ja chciałam bardziej zwrócić uwagę na lenistwo długoterminowe. Twoje było zasłużone. Pracowałaś przez ostatnie pół roku, więc nadrabianie seriali było dobre. Oczywiście o nauce nigdy nie możemy zapomnieć, ale mam nadzieję, że ten weekend dobrze wykorzystałaś na nadrabianie zaległości. Dasz radę Słońce ! Trzymam kciuki ♥
Usuń