niedziela, 29 marca 2015

same nieszczęścia w tym tygodniu, ale warto mądrze myśleć :)


Poniedziałek nie niesie za sobą szkoły, więc w niedzielę biorą przemyślenia ! Ha



W ciągu ostatnich trzech dni ( 26-28 marca) było mi dane uczestniczyć w symulacjach Organizacji Narodów Zjednoczonych. Co by tu dużo mówić. Koncept imprezy jest powalający. Grupa prawie 200 młodych ludzi w wieku licealnym może debatować nad prawdziwymi problemami i do tego są w stanie wprowadzić jakieś zmiany( wszystko co jest ustalane na obradach jest podsuwane prawdziwemu ONZ). Nie piszę tutaj sprawozdania z imprezy, broń mnie przed tym Boże ! Chcę tylko pokazać moje odczucia, aspiracje na przyszły rok?!
Byłam page podczas trwania imprezy. Człowiek- wielozadaniowiec. Przynoszenie herbaty, ciasta itp., itd. Praca jak nudna tak stresująca i męcząca. 
Tak, nogi po trzech dniach odpadają, są obtarte i psychika potrzebuje odpoczynku. Mniejsza o moje samopoczucie. TU CHODZI O MOJE ODCZUCIA !




Siedząc w piątek w klasie razem z jednym z komitetów, przysłuchiwałam się propozycją rozwiązania problemu wolności w internecie, wprowadzaniu sankcji i obostrzeń. Jeden z delegatów rzucił pomysłem, który nigdy nie miałby racji przejścia. Chciałam się sprzeciwić, ale ZARAZ nie wolno mi. Jestem tylko osobą od obsługiwania i przenoszenia wiadomości. Gdzieś w środku ugodziło to we mnie, no bo jak człowiek może nie mieć prawa głosu? Kiedykolwiek i jakkolwiek. A no może. Poczułam się wtedy jak niższa warstwa społeczna, podczłowiek, niższa rasa. Już wiem co kiedyś czuli inni i jak ciężko mają ludzie w krajach Azji Środkowej. Kastowość jest konkretnie poronionym pomysłem.





Dzięki temu zaczęłam doceniać wolność słowa na każdy temat i możliwość sprzeciwu w sytuacjach, kiedy coś jest nie po mojej myśli. Nie zapominajmy nigdy o tym, ale też nie nadużywajmy swojej wolności słowa do złych celów.

Zapraszam Was na mojego facebooka. Piszcie, śledźcie !


2 komentarze:

  1. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. To znaczy nie zastanawiałam się pod względem tego, jak to jest nie móc wyrazić swojego zdania.
    Ty się o tym przekonałaś :)
    To chyba była dobra lekcja życia, czyż nie?
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie mogłabym coś powiedzieć, a w praktyce zostałabym skarcona i zrugana, a po obradach przeproszona. :)

      Usuń