niedziela, 19 kwietnia 2015

Inspirowane minionym tygodniem




Pora przyznać to otwarcie. Jestem gruba. Problem z wagą mam odkąd pamiętam. Głównie idzie ona w górę. Już w wieku sześciu lat usłyszałam, że z taką wagą nie zostanę modelką (30 kg wtedy). W tym wieku niespecjalnie mi to przeszkadzało. Pierwszy raz odczułam to jednak w czasie komunii.


Zajadałam się batonikami, dwa miesiące przed komunią nie mogłam się zmieścić do sukienki. Przestałam jeść słodycze na jakiś czas. W sukienkę weszłam bez problemu. Od tamtego czasu moim marzeniem rozpoczynającym każdy rok było zgubienie zbędnych kilogramów i bycie szczupłą. Jeśli chodziło o moje stosunki z ludźmi to były normalne. Miałam wielu znajomych, kilku przyjaciół.

W wieku 12/13 lat ważyłam 50 kg. Zapewne przez okres dojrzewania urosłam, schudłam bez niczego, mówiąc kolokwialnie ''wyciągnęłam się''. Nie przeszkadzało mi to. Cieszyłam się, kiedy wciągałam brzuch w końcu było mi widać żebra. Jednak w 2011 roku, był to czas zakończenia podstawówki, najlepszej wagi w moim wykonaniu i rozwodu moich rodziców. Nad tym nie chcę się głębiej rozwodzić, bo nie widzę sensu. Wtedy stałam się buntowniczką. Zaczęła się papierosy ( tak , w wieku 13 lat) i pierwsze próbowanie alkoholu. Nie myśl sobie, że popadłam w kompletną patologię. Co to to nie. Po prostu buntowałam się przeciwko wszystkim i wszystkiemu. W wyniku stresu pojawiło się u mnie podjadanie, a w skutku tycie. Później wynikła też choroba tarczycy i sprawy ortopedyczne. Mniejsza o to. Nie akceptowałam siebie. Trzy wałeczki tłuszczu na brzuchu, grube uda, szerokie biodra. To było dla mnie nie do przyjęcia. Z zazdrością patrzyłam na te wszystkie kolorowe okładki z chudymi gwiazdami czy na koleżanki, które wyglądały bosko na plaży.

Największy problem zaczął się pod koniec drugiej klasy gimnazjum. Popadałam w stany depresyjne, zaczęłam się ciąć. Wyglądałam źle, to co jeszcze mogło być we mnie gorszego? Blizny przypominały mi o tym jaka brzydka jestem. 

Później w moim życiu pojawiło się kilka osób, które pomogły mi sobie z tym radzić, głównie z gniewem wobec samej siebie. Był momenty, w których nadal sięgałam po żyletkę, bo źle się czułam. Nie jestem tutaj, żeby kogokolwiek do tego namawiać. Brońcie Panie Boże !
Dosyć długo zajęło mi akceptowanie siebie. Zaczęłam od znajdowania drobnych rzeczy, które mi się w sobie podobają. Dalej kontynuuje podróż z akceptacją siebie i staram się jak najlepiej. Są dni gorsze i lepsze. Na dzień dzisiejszy ważę 77 kg i mierzę 163,5 cm. Jestem niska i gruba nie wstydzę się do tego przyznać. Za każdym razem, kiedy staram się brać za jakąkolwiek dietę to ulegam. Niestety nie zawsze mi się to udaje. Mam rozstępy i cellulit. To co prawie każda kobieta czy dziewczyna w moim wieku.


Ale do czego tak naprawdę zmierzam?
W dzisiejszych czasach media mocno naciskają na szczupły,a nawet niebezpiecznie chudy wygląd. Rozumiem, sama podziwiam niektóre modelki lub aktorki i ich figury. To naturalne, ale takie działania prowadzą do załamań psychicznych i zmian w stosunkach społeczeństwa do grubszych ludzi. 

Oczywiście możemy się kłócić, że bycie grubym to pojęcie względne. Racja. Z byciem grubym jest tak samo jak z pięknem. Każdy ma inną skalę, kanon.
Jednak z drugiej strony znajdujemy ostatnimi czasy popularne modelki PLUS SIZE czyli modelki, powyżej rozmiaru 38. Niektóre te kampanie też wbijają nam do umysłów fałszywy obraz kobiety pulchnej, bo nie każda kobieta grubsza nie ma cellulitu czy rozstępów. To niemal niemożliwe.
Chciałabym też poruszyć kwestię zachowania ludzi, bo to ostatnio bardzo we mnie uderzyło.



Na asku otrzymałam pytania o moją dobrą znajomą, czy widziałam jej twarz i czy jest ona gruba. Z racji tego, że jest modelką i widziałam wielokrotnie jej zdjęcia powiedziałam, że ABSOLUTNIE NIE. Zapytałam się też czy gorsi ludzie są według tej osoby gorsze?
Odpowiedź było jednoznaczna: TAK

Tutaj zgłaszam swój sprzeciw. Osoby grubsze :
- mają lepsze poczucie humoru
- są bardziej pozytywne
- są milsze i bardziej otwarte
Nie chcę też tutaj ujmować osobom chudym, bo tak naprawdę to nie rozmiar ubrania ma znaczenie, ale wielkość czyjegoś serca. Nie każdy jest gruby z własnej winy.

Powinniśmy przestać ślepo oceniać ludzi po wyglądzie i starać się ich poznać. Racja, czasami wygląd odzwierciedla charakter, ale nic nie jest uwarunkowane masą ciała, kolorem skóry czy orientacją seksualną. 
Zacznijmy akceptować siebie takimi jakimi jesteśmy i dajmy sobie szanse.


środa, 8 kwietnia 2015

Marzec czas zakończyć

Halo, halo halo !!!
Mamy środę. Dwa dni po świętach, które do udanych nie należą, ale to tylko kwestia podejścia do nich. Mniejsza o to. Mamy już 8 kwietnia, a ja nie zrobiłam podsumowania miesiąca. Rozmyślałam o nim od kilku, bo niewiele mogę podsumować. Nie kupiłam nowych kosmetyków, nie przeczytałam nic ciekawego. Jednak zawsze znajdzie się COŚ ! W tym miesiącu postawiłam zdecydowanie na kanały na YouTube i płyty/artystów. Prawie to co zwykle. Jestem mało zaskakująca.

1. Rodzina Fletcher, a raczej ich kanały na YouTube.


 

  Giovanna Fletcher znana jako Gi- żona Toma Fletchera, mama Buzza i autorka czterech książek. Romansów. We vlogach Gi znajdziemy od jakiegoś czasu rozterki młodej mamy, która szuka porad od innych mam, mówi o swoim życiu po urodzeniu i relacjonuje codzienność. Jest zwykłą brytyjką, która nastraja ludzi bardzo pozytywnie do życia. Czytając również jej bloga można poczuć ciepło emanujące od jej osoby.
Giovanna's world channel
 
   Tom Fletcher- członek zespołu niegdyś McFly, a teraz McBusted. Razem ze swoją siostrą stworzyli serię Dear Tom/ Carrie, w która wciągnęli też Gi. Tom głównie nagrywa materiał o życiu w trasie, swoich kumpli i czasami nagrywa też covery swoich własnych piosenek.
Tom Fletcher's channel



  Carrie Hope Fletcher - 22-letnia profesjonalna piosenkarka i aktorka. Młodsza siostra Toma. Gra w musicalach na West End w Londynie. Znana z ról w takich przedstawieniach jak Les Miserables czy Wojna Światów. Niedawno napisała książkę pt. "All I Know Now". Opowiada ona o wszystkich przeżyciach lat nastoletnich z perspektywy młodej, dorosłej kobiety. Po wyjeździe na koncert zaczynam zbierać na jej książkę jak i na książki Giovanny.
Carrie Hope Fletcher's channel





2. Blogi, bo przecież bez nich życie byłoby puste.
Uwielbiam blogi ! Przyznaję otwarcie, że niektóre sprawdzam nałogowo i bywam zawiedziona, kiedy nie ma nic nowego. Sprawdzanie bloggera też należy do moich codziennych czynności. Wiem, maniaczka.  Jeśli ktokolwiek z Was ma bloga o życiu, który jest godny polecenia to jak najbardziej złapię. Od razu mówię, że nie chcę blogów modowych.x
Ołszyn Pałer !
DAGIELO
Gi's blog for HelloMagazine
Jamie Oliver
Ari ♥
Żółwie
Donal Skehan
Jak widać blogi kręcą się od tych związanych z jedzeniem, po te głównie ''życiowo-filozoficzne''




3. "Nowa" muzyka

  1. Soak
  2. James Bay "Chaos and The Calm"
  3. All Time Low" Future Hearts"
  4. The Wombats " Give Me A Try"
  5. Amber Run
  6. Bastille "Bastille VS.Other People's Heartache Pt.III"
  7. SKUBAS



Wydaje mi się, że to wystarczające podsumowanie. Wiadomo zeszły miesiąc przyniósł dobre imprezy( Pusz-MUN) jak i zawody. Tak mówię tutaj o moim nieszczęsnym farbowaniu włosów i odejściu Zayna z One Direction. 
Wpadłam też na świetny pomysł. Od tego miesiąca chcę zacząć kupować jedną książkę miesięcznie. Zapewne zacznę od tanich propozycji na Matrasie. Jeśli ktokolwiek z Was ma do polecenia jakiś dobry tytuł to bez skrupułów podawajcie mi na asku, fejsie, tutaj. Gdziekolwiek. Szukam czegos interesującego do czytania. 
Do zobaczenia niedługo, buźka
Zuźka.xxx






niedziela, 29 marca 2015

same nieszczęścia w tym tygodniu, ale warto mądrze myśleć :)


Poniedziałek nie niesie za sobą szkoły, więc w niedzielę biorą przemyślenia ! Ha



W ciągu ostatnich trzech dni ( 26-28 marca) było mi dane uczestniczyć w symulacjach Organizacji Narodów Zjednoczonych. Co by tu dużo mówić. Koncept imprezy jest powalający. Grupa prawie 200 młodych ludzi w wieku licealnym może debatować nad prawdziwymi problemami i do tego są w stanie wprowadzić jakieś zmiany( wszystko co jest ustalane na obradach jest podsuwane prawdziwemu ONZ). Nie piszę tutaj sprawozdania z imprezy, broń mnie przed tym Boże ! Chcę tylko pokazać moje odczucia, aspiracje na przyszły rok?!
Byłam page podczas trwania imprezy. Człowiek- wielozadaniowiec. Przynoszenie herbaty, ciasta itp., itd. Praca jak nudna tak stresująca i męcząca. 
Tak, nogi po trzech dniach odpadają, są obtarte i psychika potrzebuje odpoczynku. Mniejsza o moje samopoczucie. TU CHODZI O MOJE ODCZUCIA !




Siedząc w piątek w klasie razem z jednym z komitetów, przysłuchiwałam się propozycją rozwiązania problemu wolności w internecie, wprowadzaniu sankcji i obostrzeń. Jeden z delegatów rzucił pomysłem, który nigdy nie miałby racji przejścia. Chciałam się sprzeciwić, ale ZARAZ nie wolno mi. Jestem tylko osobą od obsługiwania i przenoszenia wiadomości. Gdzieś w środku ugodziło to we mnie, no bo jak człowiek może nie mieć prawa głosu? Kiedykolwiek i jakkolwiek. A no może. Poczułam się wtedy jak niższa warstwa społeczna, podczłowiek, niższa rasa. Już wiem co kiedyś czuli inni i jak ciężko mają ludzie w krajach Azji Środkowej. Kastowość jest konkretnie poronionym pomysłem.





Dzięki temu zaczęłam doceniać wolność słowa na każdy temat i możliwość sprzeciwu w sytuacjach, kiedy coś jest nie po mojej myśli. Nie zapominajmy nigdy o tym, ale też nie nadużywajmy swojej wolności słowa do złych celów.

Zapraszam Was na mojego facebooka. Piszcie, śledźcie !


wtorek, 24 marca 2015

zbieranina, masa, kubeł





Wieczorne powroty służą niezrozumiałym konfrontacjom i wspomnieniom. Przez to naszło mnie na wspominanie. No, bo kto MI zabroni? Odkopałam z czeluści komputera moją listę życzeń inaczej znaną jako Bucket List. Przeglądam, czytam, studiuje i na końcu... sprawdzam datę edycji, zapisania pliku jakkolwiek zwał uwaga 26 GRUDNIA 2013 !!!
Powrócił mi w głowie miły, świąteczny wieczór, kiedy to oglądając Grincha, stwierdziłam : "HEJ . Pora napisac swoją śmieciową listę. Wszyscy ostatnio to robią. Ja też chce."
Dzięki niej wyznaczyłam sobie cele na następnych 10, może 20 lat. Nie wiem. za to bardzo cieszę się, że w maju będę mogła skreślić już jedną pozycję. Cudownie, fantastico !

Aby nie wyjść na wredną lub dziwną, bo przedstawiam coś o czym można było nie słyszeć, podzielę się swoją listą. Słyszałam o dwóch sposobach robienia jej.

  • zapisywanie wszystkiego jedno pod drugim, a później wykreślanie lub odptaszkowywanie ;)
  • rozdzielanie na kategorie : MIEJSCA, LUDZIE I CZYNNOŚCI.
Osobiście wygodniejszą opcją wydaje się druga kropka. Jest uporządkowana, nie musisz szukać w wielkiej liście różnistych różności. Świetne !
Przechodząc do meritum sprawy .... MOJA LISTA (w części)
Miejsca :

  • Londyn - urokliwe miasto, do tego blisko 
  • Tokio- egzotyka i różnorodność miejsca aż ciągną do siebie 
  • Quebec ( Kanada) - po obejrzeniu dokumentu muszę odwiedzić kilka restauracji w tym mieście.
  • Islandia- gejzery, inny klimat, zupełnie inny cel podróży
Ludzie:

  • Papież Franciszek- mam ochotę porozmawiać z tym człowiekiem, ma świeże poglądy na sytuację w kościele i wydaje się otwartym na wszystkich i wszystko.
  • Will Smith- aktor, legenda.
  • Ashley Frangipane ( Halsey) - wokalistka o magicznym głosie, z zaskakującym spojrzeniem na otaczający świat, a szczególnie na jej środowisko muzyki pop-alternatywnej i środowisko feministek
Czynności:

  • uratować komuś życie
  • zamienić moje prochy po śmierci w drzewo 
  • przeprowadzić wywiad z osobą sławną, aktorem, zespołem
Tworzenie takiej listy to sama przyjemność. Widzisz ile celów masz w życiu, nie jesteś szarą personą. Możesz coś wnieść w świat.
TERAZ UWAGA ZADANIE !
Jeśli tylko chcesz, napisz do mnie w mailu jakich rzeczy chcesz dokonać? Umówmy się po .. 2 !
Czynność, poznanie ludzi i miejsca, które chcesz odwiedzić. Wiadomości piszcie na @namelesssue4532@gmail.com
Będę czekac na jakikolwiek odzew z niecierpliwością .
AHA ! Byłabym zapomniała.Założyłam fanpage na facebooku. Wpadajcie, lajkujcie, piszcie. Utrzymujcie jakikolwiek kontak ze mną. Będzie mi cholernie miło.
Do zobaczenia, buźka.x
ask

czwartek, 19 marca 2015

Ahh co to będzie za bal ...






Może jednak powinnam napisać co to był za wtorek?
Wtorek tego tygodnia okazał się być tragicznym chyba od początku. W drodze do szkoły, a dokładniej kilka kilometrów przed nią przypomniała mi się pewna rzecz

Z: Słuchaj, zapomniałam teczki z interpretacją obrazu Fridy.
M: Spoko. Nie ma sprawy. Damy radę.
Z: No okej. Sformułuję to na lekcjach. Przeczytamy i będzie z głowy.
M: Wiesz co, nie musisz, bo ja zapomniałam pendrive'a.
Z: To co, eneczka? - zapytałam z uśmiechem.
M: Eneczka.


Jak zwykle z M zgodziłyśmy się na to jednogłośnie.
Wydarzenia następujące po sobie tego dnia pokazywały, że jest to dzień jednego, ogromnego crapu. Do szkoły przyszła koleżanka z ogromnym błędem na włosach. Kurczakowy dalmatyńczyk. Tak mogę określić jej wygląd po domowym rozjaśnianiu. Nie była zadowolona, a ja nie mogłam już odmówić wizyty fryzjera. Sama chciałam rozjaśnić włosy. Do czego dojdę w część późniejszej.

Lekcja druga. Pani profesor kazała się uspokoić. Za minutkę przyjdzie pani Dyrektor, postrach całej szkoły, nie wiadomo w jakim celu. Jednak podświadomie każdy z naszej klasy wiedział co się za chwilę stanie. ROZSZERZENIA. Temat, który nie miał końca od dobrych dwóch miesięcy w moim domu jak i w szkole. Dzięki temu nabawiłam się wątpliwości, przeglądałam strony uniwersytetów.

Ktoś obcy może zacząć się śmiać " Przecież masz niecałe 17 lat. Wybierasz się gdzieś?". Ja odpowiem mu krótkim " Weź się..". Tak wybieram się gdzieś. W zbyt młodym wieku jestem stawiana przed wyborem drogi życiowej. KTO TO WYMYŚLIŁ?
No cóż. Przeżyłam to. Pod koniec lekcji kartka dotarła do mnie. W tabelę numer 1 wpisz główny przedmiot do rozszerzenia, w numer 2 drugi, w tabelę trzy zajęcia dodatkowe ( tzw. fakultety). A więc co wpisała Zuzanka? Hmm.. po długich zastanowieniach w domu i konsultacjach ze znajomymi w klasie zostało wpisane dziko brzmiące POL-GEO z warsztatami dziennikarskimi/ ekonomią w praktyce. Jakkolwiek źle to wygląda, brzmi będę to robiła, bo tylko to w życiu mi aktualnie odpowiada.

Zapytasz się, co jeszcze mogło być gorszego po tej nieszczęsnej tabeli? Ano mogło. Pomijam następne nużące lekcje, bezproduktywne 6 godzin siedzenia w szkole.
Przyszłam do domu w dobrym humorze. W końcu pozbędę się odrostów i odświeżę fryzurę. Która kobieta nie cieszy się z takich drobiazgów? Pytanie " Jak wyszło?"
Więc, po pół godzinie trzymania rozjaśniacza na głowie miałam kompletne jajko. W towarzystwie fryzjerki śmiałam się z tego. Później doszło do mnie, że wyglądam okropnie. Pocieszałam się tym, że jest w miarę równo. W desperacji dzwoniłam do mamy, aby kupiła siwą farbę, która notabene nie pomogła. W ostatnim czasie delikatnie pomogły 4 warstwy szamponu zmywającego to "jajko" z głowy. Teraz będę się modlić, aby te nieszczęsne włosy wsiąknęły farbę.


Konkluzja. Następny razem zbieram 120 funtów na wizytę w dobrym salonie w Londynie, naprawiam ten szajs i czuję się świetnie. Teraz muszę się borykać z głupimi komentarzami i złym samopoczuciem. JEDNAK ! Było warto. Dążę do czegoś co jest osiągalne.
Moja rada: UWAŻAJCIE NA WTORKI.
W całej sytuacji pomogła mi piosenka McBusted, która opowiada o rozstaniu. Nadaje się w sumie do wszystkiego.x

sobota, 14 marca 2015

TAK



Miniony tydzień był jednym wielkim szaleństwem. Od poniedziałku zaczynając.
Kłótnia z nauczycielem. Idealny początek tygodnia. Teraz wydaje mi się, że za każdym razem po wejściu na ten przedmiot będę obrzucana jadem ze strony nauczycielki. Jednak uważam, że było warto. Pokłóciłam się o słuszną sprawę. Tyle w temacie.

Na przestrzeni tygodnia ukazał się *post na blogu mojej siostry. Cudowny, magiczny, chwytający mnie za serce. Poczułam się dziwnie, bo po przeczytaniu kilku linijek tekstu chciało mi się płakać. Ze szczęścia. Poczułam się jakbym była jedną z niewielu osób na tym świecie obdarzoną tak niesamowitą osobą w postaci mojej siostry. Pomaga mi w problemach matematycznych jak i tych natury psychologicznej. Jako dzieciaki potrafiłyśmy się gryźć i opluwać, a teraz jestem zadowolona w jakim kierunku idzie ta relacja.


Zeszły tydzień przyniósł też masę wspomnień. Odkurzyłam stary zespół, który był przez jakiś czas zapomniany. Piosenki po raz kolejny dały tyle samo emocji. Pozytywnych jak i negatywnych. Mówię tutaj o smutku, wzruszeniu. Teledyski przekazywały nadal to co miały przekazywać.  Rozpływałam się.


Już teraz wiem jak bardzo dwa lata lub nawet rok potrafią zmienić człowieka w odpowiednim towarzystwie. Stajesz się dojrzalszy, bardziej odpowiedzialny, ale nadal chcesz zachować w sobie cechy dzieciaka. Do tego boli Cię dorastanie. Ja tak mam.
Boję się. Cholernie się boję, że z dniem ukończenia 18 lat zostanę zaatakowana jak najboleśniej się da przez świat dorosłych.



Jednak pamiętaj, trzymaj się tego. Przyjmuj to co daje Ci los, ale staraj się też poprzez działania zmieniać z góry narzucony scenariusz. 

Jak już może ktoś zauważył zmienił się trochę wygląd bloga. Dodałam również zakładkę z kontaktem, w której znajdziecie wszystkie linki i do tego email. 
Nadal zastanawiam się nad fanpage. Zobaczę jak mogłoby to wyglądać. 

Do zobaczenia, trzymajta się ciepło

* wspomniany post - DAGIELO



sobota, 7 marca 2015

kolejne podsumowanie? co tym razem? ODMIANA !

Minął luty, więc czas na jego podsumowanie. W tym poście nie chcę podawać Wam produktów, które warto użyć, bo tak naprawdę w zeszłym miesiącu nie przetestowałam prawie nic. Jednak doświadczyłam kilku rzeczy, obejrzałam i przeczytałam lub zaczęłam czytać.
1.    


            1.Parks and Recreation
Serial komediowy opowiadający o pracownikach wydziału parków i rekreacji w miasteczku Pawnee. Leslie Knope jako kierowniczka tego działu chce zmienić miasto, a będzie starała się to robić z pomocą przyjaciół z wydziału.
  Osobiście obejrzałam niecałe dwa sezony. Serial jest zabawny, ma świetne wątki, ale          stwierdziłam po kilkunastu odcinkach, że delikatnie odmóżdża. Jednak był to przyjemny proces. Możecie kojarzyć jeden epizod, w którym dwójka przyjaciół umawia się na TREAT YO SELF DAY. Osobiście polecam ten serial.


2. Sherlock
Obejrzałam prawie wszystkie odcinki po raz drugi. Chodzi mi tutaj o cudowną wersję kanału BBC, w której główne role obsadzają Benedict Cumberbatch i Martin Freeman. Pełna humoru, sarkastycznego żartu i inteligentnych zagadek seria, która opowiada o przygodach Sherlocka i jego przyjaciela Johna Watsona. Aktualnie serial kończy się na 3 odcinku 3 sezonu, jednak od 2016 roku Sherlock powraca z 4 sezonem, na który czekam z niecierpliwością.



3.  Raising Hope lub Dorastająca nadzieja.
Po raz pierwszy zobaczyłam ten serial na Fox Comedy i obejrzałam jeden odcinek z czystej ciekawości. No, bo dlaczego nie?  Później obejrzałam kilka następnym części na scs.pl. Cały wątek serialu jest według mnie dobrze zbudowany i potrafi doprowadzić widza do łez.  Babcia, która układa skupia się na Jendze tylko przy jednej, bardzo starej piosence, stojąca w samym staniku i spodniach z wysokim stanem jest nieocenionym widokiem.


4.     13 Powodów.
Książka moim zdaniem dosyć znana. Opowiada o dziewczynie, która przed samobójstwem nagrała 13 kaset, które opowiadają o ludzie będących jej powodem do zabicia się. Przedstawione z perspektywy Claya, jej kolegi, który był w niej zauroczony.


Zespoły, które warto przesłuchać( moim skromnym zdaniem)
  





 


  •   McBusted – powstały z połączenia dwóch zespołów ( Busted i McFly) zespół rockowo-popowy. Muzyka zdecydowanie idealna do potańczenia, skakania  
  •   Years&Years- coś alternatywnego, troszeczkę Indie i elektro popu. Delikatny głos wokalisty plus bity i muzyka są idealnym połączeniem na jakikolwiek wieczór.  
  •     Oberhofer- zespół z pięknymi tekstami o miłości i relacjach między ludźmi. Przyznam, że niektóre piosenki stały się hitami mojej przyjaźni z cudowną osobą 
  •     Sky Ferreira- wokalistka, która moim zdaniem przedstawia punkt widzenia z feministycznej strony kobiety. Teksty- świetne. Styl- cudo. Nic dodać nic ująć.

                                                     

                                                      Aplikacje warte ściągnięcia  

  •    Wattpad- zagłębie fanfiction i książek online. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ja ostatnimi czasy przeszukuję całą bibliotekę Wattpada w poszukiwaniu ff z Dougie’m Poytner. 
  •   Quizwanie- dowiesz się czegoś więcej niż w szkole przy  jednoczesnej przyjemności z samego grania.



Jeżeli znajdujecie jakiekolwiek fajne zespoły, aplikacje, gry, książki lub filmy to podzielcie się ze mną. Cieszę się każdą głupotą związaną z blogiem. Komentarze, pytania. Jestem otwarta i z chęcią przeczytam lub odpowiem. Kontakt jak zwykle podany na dole.x
Buźka, Zuźka.x
PS zastanawiam się nad założenie fanpage. Jeśli macie jakieś pomysły, obiekcje, opinie na ten temat to z chęcią podyskutuję.x

tumblr
ask
twitter